DRAMAT

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

DRAMAT

Pisanie by Maurycy on Sob Maj 05, 2012 8:24 pm

AKT 3

Scena 1

(Lucyfer stoi nad przepaścią, w dłoni jego ciąży wypolerowany pistolet. Większy od głowy chłopca, który to on ledwie pełnoletni wiek skończył. Wiatr smaga niebieski frak: też za duży.)


Lucyfer

O Pani serca mego!
Przybądźże ostatni raz, ucałuj sługę swego!
Ja stoję tu, nad przepaścią: sosną rozdartą
na dwoje, wybieram już koniec ginę
konam
gonię
Ciebie, która tak czysta, tak dźwięczna!
O Pani, przybądź, raz ostatni!
Ukaż mi swe jasne lico, zamachaj miedzianym włosem
wygnij stópkę swą do łabędziej szyi podobną
bym mógł całować, bym mógł kosztować.
Choć raz, ostatni, obiecuję że więcej
nie zaniepokoję! Grzesznikowi przyszłemu
daj ulżyć w tej trudnej chwili, o Pani!

(pada na mokrą od bryzy morskiej ziemię, wstrząsany emocjami pochodzącymi z jego namiętnego wołania)



(z boku wchodzi Napoleon, odziany w frak z epoki. Czerwień jego oczu przestrasza nadchodzącego z drugiej strony Lemona. Ten w rozpiętej koszuli, ze wzrokiem szaleńca wbiega z okrzykiem)



Lemon


Nie ty! Nie ty, żmijo podła!
Nie dostaniesz chłopca

Napoleon

Cóżżeś nagle taki opiekun,
odejdź od niego, jest mój.
Odejdź powiadam

Lemon

Opiekun-srekun!
Berło u mnie zostanie
nie dostaniesz
nie wygrasz
masz co chciałeś
ale teraz kolej na rządy lepsze
na rządy me

Napoleon

Odejdź powiadam
psie


Lemon


Psem, twym najwierniejszym byłem
dnia bez rozkazu nie zaznałem
dziś twój kres, o Napoleonie!
Do walki wręcz staniesz
czy psa kolejnego zwabisz
by pokazał kto jest mężczyzną
kto tylko
g l i z d ą


Napoleon

Milczże n i e w i e r n y
przejżałem już wcześniej
szatany w twej duszy!
Czarne, przebiegłe, jednak
jednym świewać bedą mi głosem
PEANY

(rzucają się na siebie, Napoleon z czerwonymi oczyma, Lemon z rozbieganym wzrokiem, palce ściska na szyji przełożonego mistrza)

Lemon

Zapłacisz, za dni
miesiące, gdy bez wody
o pysku suchym
tańców słuchać
mi przyszło!

Napoleon

Skłam, że ci to nie odpowiadało
tom gotów ci je wszystkie
poowtórzyć
z milijonem dołożyć!

(na dźwięk pieniędzy Lemon trzeźwieje)

Lemon

Byłbym przeto zapomniał,
jaki z ciebie handlowiec!

Napoleon (nagle zdobywa przewagę)
DUSZ!


(tymczasem chwili od strony urwiska)

Lucifer

Miłością mi zawsze będziesz,
wiedz, że nie opuściłbym cię nigdy


Ona


Mój miły, nie opuszaj mnie
żyj ze mną, do mnie przyjdź!


Lucifer

Twe lico jeszcze cudniejsze
dziś, gdy mi odchodzić już czas,
jeszcze bardziej płomienny Twój włos
Anielski
Pójdę więc za głosem mej wybranki
Oto wypełnia się sen mój milijonowy
Oto ma Pani rękę do mnie wyciąga
a nie, to pistolet wskazuje
kiwa głową?
Och tak, zrobiłbym dla ciebie wszystko
czym więc będzie pociągnięcie za spust...

(odbezpiecza)

(dwójka szamotających się nagle spostrzega swą ofiarę)



Lemon


Z kim on mówi!

Napoleon

W ręku co trzyma

(odpycha sąsiada, zwraca się ku Lucyferowi)


Synu, oddaj co trzymasz w dłoni

Lucifer

To w sercu mym ciąży

Lemon

Druhu, nie pokazuj słabości


Lucifer

Słaby tylko zostaje pośród
słabości
ja wybrałem drogę
tych, którymi pogardzisz
bo sercem patrzeć
mają odwagę
ty, który nigdy nie zrozumiesz
ty, którego własna miłość
nie chce znać
zabiłeś jej brata
zabiłeś jej niewinność
a ona...


Napoleon

Dobrze, skończ już wreszcie
oddaj co moje
odrzuć nadzieje

(odpycha Lemona i OTWIERA PUSZKĘ w niej mocy pełen wachlarz, każda inna, kolorowe różne, nowe, stare. Buchają kolory, ich żywioł ogłusza zgromadzonych. Buchają kolory, bucha też i głowa, w górę, w bok, obok. Lucifer pada na ziemię, pod nosem szepcze jeszcze wiersze ku swej Pani. Napoleon dostaje w głowę, KRWAWI. Lemon pada tuż obok.)

avatar
Maurycy
lucyfer


Powrót do góry Go down

Re: DRAMAT

Pisanie by Soley on Sob Maj 05, 2012 8:40 pm

AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
(ja wiem, że tu się nie pisze)
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
MÓJ LEMON <33333333333333333
TAKI DZIELNY! TAKI MĘŻNY!

JAPIERDOLĘ TERAZ TO CIĘ KOCHAM I ŚMIAC SIĘ PRZESTAĆ NIE MOGĘ
bym płakała, ale wiem, że żyją

___________________________

avatar
Soley
~ * ~


Powrót do góry Go down

Re: DRAMAT

Pisanie by Maurycy on Sob Maj 05, 2012 8:41 pm

EJ JESZCZE DWIE SCENY XDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDd

TRZY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
avatar
Maurycy
lucyfer


Powrót do góry Go down

Re: DRAMAT

Pisanie by Gerda on Sob Maj 05, 2012 8:46 pm

<3333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333

TO JEST NAJPIĘKNIEJSZY DRAMAT NA ŚWIECIE! JEST TAKI TRZYMAJĄCY W NAPIĘCIU, I JESTEM DUMNA, ŻE DANE MI BYŁO POZNAĆ WIĘCEJ NIŻ TYLKO JEDEN AKT
I CZEKAM NA NASTĘPNE SCENY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1111111

+
Opiekun-srekun!
xdddddddddddddd


(gdzie można komentować retrospekcje i te inne w takim razie, jak nie mogę tu? :c)
avatar
Gerda
jestem cnotką


Powrót do góry Go down

Re: DRAMAT

Pisanie by Yael on Sob Maj 05, 2012 8:48 pm

w cytatach z gry, ale nieważne
to dzieło zasługuje na komentarze od razu tutaj, a nie żeby je gdzieś szukać

ale zaraz. to są poprzednie akty? czemu od razu od trzeciego zaczęte?
avatar
Yael
nimfa


Powrót do góry Go down

Re: DRAMAT

Pisanie by Maurycy on Sob Maj 05, 2012 8:53 pm

hahha, bo to właśnie jest magia teatru <33333333333



można wsadzić potem gdzieś LUZEK
avatar
Maurycy
lucyfer


Powrót do góry Go down

Re: DRAMAT

Pisanie by Maurycy on Pon Maj 07, 2012 5:33 pm

Scena 2

ZAŚWIATY

(w niebieskim świetle dwóch latarni odbijają się dusze ludzi, którym nie dane było przejść na drugą stronę. Na zawieszonym w powietrzu obłoku siedzi gustownie ubrany jegomość, trzyma w dłoni papierosa i liczy pieniądze.)

Pan

тысяча пятьсот, тысяча пятьсот один,
тысяча пятьсот два, тысяча пятьсот... два?

(pojawia się niewiasta, udaje z początku kokietkę, lecz szybko się niecierpliwi. Przeklina i podbiega do Pana.)

Ona

Niech to licho!
Wybacz mi Pan,
nie w takim miałam
razie
nieważne
on mi
on mnie
był tak blisko
już był mój!


Pan


Przerywasz mą pracę

Ona

Trzymałam już go za dłoń
już był mój, jego serce miałam
biące ledwo
pod paznokciami mam jeszcze krew
och, Pan, gdybyś dał mi kogoś
kto nie ma takich znajomych..


Pan

Bast, chcesz mi powiedzieć, że ci uciekł?


Ona

Pan, zapomniałeś mi powiedzieć,
że trzymał go za rękę twój brat

Pan

Więc uciekł ci?
Jednej duszy nie zmieściłaś
pomiędzy jedną nocą
a drugą..

Ona

Nie denerwuj się, mam inną duszę
mogę ci ją przynieść
już ledwo co dycha
wiesz kto to?
to on mi go zabrał
samozwaniec
chcesz go w zamian?

Pan

Jego? Dusza niewinnego dziecka
jest warta tysiąca jego dusz
Poza tym, zniszczył moją wizję
nie, nie chcę go
oddaj do Bogu

Ona

Piotr też go nie wpuści
do Królestwa

Pan

W takim razie, niech się tuła
po świecie
kolejny, któremu nic nie można
powierzyć
samozwańczy władca świata
Ja go u siebie nie chcę!
Jeżeli Piotr też go wyrzuca,
tędy więc czas na jego
samotną tułaczkę
A ty odejdź

Ona

Jesteś zły?

Pan

Zajęty

Ona

Przyjdziesz później?
Przyjdź

Pan

Będę pewnie zajęty
Heleną

Ona wydaje złowrogi ryk i znika

Pan

тысяча пятьсот шестьдесят два,
тысяча пятьсот шестьдесят три...

avatar
Maurycy
lucyfer


Powrót do góry Go down

Re: DRAMAT

Pisanie by Maurycy on Pon Maj 28, 2012 8:05 pm

SCENA 3

SALA SZPITALNA

(on leży, obok dwie kobiety)

Pierwsza
Co z nim się teraz stanie?
Czy czeka go odpokutowanie
czy lepiej wysmarować
smołą, piórami nastroszyć
i w ciemności nocy z nim skończyć?

Druga
Opanuj swe żądze
nie jest naszą kwestią
decydować co zrobimy za jego pieniądze
co najwyżej możemy
zadowolić się tym co stanie się z tą bestią
gdy tylko dzwony wyśpiewają mu nad grobem
mesjał.

Pierwsza
Mesjał?

Druga
Zrymowało mi się, nie proś o więcej

Pierwsza
Gotowam wskoczyć do pieca,
by nie słyszeć tego
obiecaj
że od jutra to się skończy

Druga
Skończy, niech no się ten
tylko ocuci
to mu wyłożymy

Pierwsza
O, patrz przybyły

(wchodzą dwie niewiasty, jedna piękniejsza od drugiej. Włosy jednej lśnią w słońcu, druga czoło ma myślące)


Florentyna

Nie powinnaś mnie tu zabierać
ten zapach źle wpłynie na mą cerę

Annabelle

Doigrał się, czy warto było
za jaką cenę?

Florentyna
Słuchasz mnie przyjaciółko?

Annabelle
Patrz na łoże, może
przypomni ci się co mówiłaś mi..


Florentyna

O, boże! Toż to ON

Annabelle
On, zaiste

Florentyna
Widzę bliznę, czy go to boli?

Pierwsza
Zapewniam, że odkupi swe czyny w niedoli

Annabelle
Ukażecie idiotę?

Florentyna
Trzymaj te słowa w ustach!

Druga
Obrończyni sama może za
niego pokutę odbyć


Annabelle
Nie. Ona nie wie czemu on zawinił

Florentyna
Pokutę? Zawinił?
Więc czemu jeszcze go nie sądzicie

Pierwsza
Osądziłyśmy. Teraz wydobrzeje
jego ciało oddamy Indianom
będzie tam zbierał żniwa
dobrymi narzędziami wyrobione

Druga
Zabierzcie tą kobietę stąd
bo zmarnuje dzień cały
na wypatrywanie w nim
wyobrażeń swoich

Annabelle
Kochanie chodź
nie rzucaj już włosów mu na
twarz
to nie pomoże

(wychodzą)

Druga
Zaiste, jaka z niej mądra osoba

Pierwsza
Gdy się obudzi
nie zważając czy mu się to podoba
zaprowadźcie go do mnie
zrobię przesłuchanie

Druga
Tak jest, panie

****

avatar
Maurycy
lucyfer


Powrót do góry Go down

Re: DRAMAT

Pisanie by Maurycy on Czw Maj 31, 2012 5:03 pm

Scena 4

CELA WIĘZIENNA

(W małym pokoiku jedno okno wychodzi na zachód. Prycz z poduszką, jeden kwiatek, szklanka wody. Ściany obdrapane, farba schodzi płatami. Z góry dochodzą odgłosy ulicy. Spaliny z ulicy osadzają się na małym okienku zasnuwając świat zewnętrzny aurą fantasmagorii.)


Lucifer

A więc teraz tu, przyszło mi
gnić w żelastwie, dokończę
żywot jako nikt.
Nikim byłem wprawdzie całe życie
całe pięcioliterowe wyrażenie
siedziałem z niewidzialną plakietką
której już nigdy nikt nie znajdzie.
Lucifer, Abbdullach, Kain, Hannibal,
nie pamiętam wszystkich imion którymi mnie zwali.
Imiona nic nie znaczą
nic nie znaczyły moje uczucia
nic nie znaczyłem dla mego przyjaciela
nic nie znaczące były me słowa
skończyłem w piwnicy żelaznej
bo nie umiałem klamką posłużyć się umiejętnie.
Myślałem o kimś
marzyłem o kimś
Kimś była ona, lecz jej już tu nie ma
To szkło, które mam w dłoni, ma niewidzialna plakietka
to ona zakończy mój żywot, w końcu upragniona chwilo
przyjdź.
Tu, tej nocy kończy się historia Lucyfera, czy innym
imieniem nazwiecie wielkiego zbrodniarza.
Umarł o tu, nocy 22, a noc widzę z okna jego.
Jednym szkłem otworzyłem jego żyły, a krew pulsowała
żywo. Pałam szczęściem, gdyż narodziłem się
nazywam się Maurycy, żyję.


*****


Dla tych ignorantów, którzy myślą, że akt 3 zawsze jest ostatnim.



AKT 4


Scena 1

SCENA W SALONIE

(Na środku bogato zdobionego pomieszczenia stoi tron. Na nim zaraz zasiądzie nowy władca. Korona zreperowana: nie widać rysy na lewej części, która została po ostatnim władcy. )

Wchodzi Lemon


...
avatar
Maurycy
lucyfer


Powrót do góry Go down

Re: DRAMAT

Pisanie by Sigrid on Czw Maj 31, 2012 10:04 pm

O BOŻE JAKIE TO JEST CAŁE WYJEBANE W KOSMOS JARAM SIĘĘĘĘĘĘĘĘĘĘ!
avatar
Sigrid
dope swag


Powrót do góry Go down

Re: DRAMAT

Pisanie by Wolfgang on Czw Maj 31, 2012 11:50 pm

hehe gustaw
avatar
Wolfgang
komendant melanżu


Powrót do góry Go down

Re: DRAMAT

Pisanie by Ragnvald on Pią Cze 01, 2012 9:27 am

heheh <3
avatar
Ragnvald
~ * ~


Powrót do góry Go down

Re: DRAMAT

Pisanie by Sponsored content


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry


 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach